Jednym
z niewątpliwych plusów wieloletniego analizowania literatury Young
Adult jest to, iż po jakimś czasie człowiek przystępuje do
kolejnego projektu z uspokajającą świadomością, że dany gatunek
rządzi się pewnymi prawami; niezależnie od tego, o czym traktuje
konkretne dzieło, finałowy tom serii będzie nieodmiennie zmierzał
do jednego ze schematycznych zakończeń.
No,
chyba że nazywasz się Lauren Oliver.
Ostatni tom bestsellerowej trylogii.
Rewolucja rozlewa się na cały kraj, oddziały rządowe śledzą i brutalnie tępią grupy Odmieńców. Jako członkini ruchu oporu Lena znajduje się w samym centrum konfliktu. Rozdarta między Aleksem i Julianem walczy o swoje życie i prawo do miłości.
W tym samym czasie Hana prowadzi bezpieczne, pozbawione miłości życie u boku narzeczonego – nowego burmistrza Portland. Wkrótce drogi dziewczyn znów się zejdą, a ich spotkanie doprowadzi do bolesnej konfrontacji.
Czy można wybaczyć zdradę? Czy mury wreszcie runą?
Można
by pomyśleć, że oryginalność jest w cenie i autorce należą się
brawa za odwagę w zbaczaniu z utartych ścieżek YA. Niestety,
okazuje się, że tego rodzaju pokaz kreatywności wiąże się z
pewnymi efektami ubocznymi: ciężko mianowicie stwierdzić, co poeta
miał na myśli. O ile
bowiem z technicznego punktu widzenia powyższa notka wydawnicza
dosyć wiernie streszcza akcję ostatniego tomu, o tyle w praktyce
cała rzecz jest nieco bardziej skomplikowana.
Cóż
zatem czeka nas w najnowszej odsłonie trylogii „Delirium”?
Najprościej i najuczciwiej byłoby stwierdzić, że chaos przetykany
toksycznymi relacjami, groteskowymi czarnymi charakterami i coraz
bardziej niedorzecznym światem przedstawionym – a wszystko to
prowadzące wprost do jednego z najbardziej kuriozalnych zakończeń
w historii analizowanych przez nas książek.
Jesteście
ciekawi, kto zastąpi Thomasa Finemana w roli stereotypowego złola?
Umieracie z niecierpliwości, by przekonać się, jak bardzo
patologiczny okaże się być trójkąt miłosny Lena – Plastikowa
Simorośl – Julian? A może naprawdę, ale to naprawdę intryguje
Was, z czym tym razem przyjdzie walczyć naszym nieporadnym
Odmieńcom?
Jeśli
tak – serdecznie zapraszamy za tydzień na pierwszą analizę
„Requiem”.
Do
zobaczenia!
Beige
& Maryboo
